Wszystko dla włosów i paznokci

Słów
kilka o dekoloryzacji

Nam kobietom zdarza się od czasu do czasu taki okres w życiu, że musimy wywrócić wszystko do góry nogami. Jak to mawia mój Mężczyzna: „Zakręcone wyprostować, proste zakręcić”. Częściej jednak wywrót naszego życia polega na ścięciu włosów, bądź zmienieniu ich koloru. Niosąc swój pomysł do fryzjera mało kiedy zastanawiamy się czy coś faktycznie nam pasuje, czy nie. Chwała dla profesjonalistów, którzy wyrażają swoje zdanie na temat pomysłów swoich klientek zanim je zrealizują, niestety takich jest coraz mniej.

Tak więc kiedy nie ustrzeże nas fryzjer od „dobrych” pomysłów, to może chociaż pomóc nam wrócić do strefy bezpiecznej – czyli momentu w którym nie będziemy krzyczeć i płakać po spojrzeniu w lustro. Zatem jeżeli któraś z Was stwierdziła, że jednak naturalnej blondynce nie jest dobrze w czerni, czeka Was dekoloryzacja.

Żeby jednak nie było, że zabieg ten stosuje się jedynie po beznadziejnej decyzji zmiany naszego wizerunku, dekoloryzacja to po prostu ratunek dla tych z nas, które pragną rozjaśnić swoje lustrzane odbicie. Dosłownie. A przy okazji nie niszczyć włosów jak przy zwykłym rozjaśnianiu.

ROZJAŚNIANIE

Najpierw słów kilka o rozjaśnianiu. Mamy trzy typy tego zabiegu:

  1. Rozjaśnianie właściwe (rozjaśniacz)
  2. Rozjaśnienie z jednoczesnym zabarwieniem włosów (farby)
  3. Zniszczenie sztucznego zabarwienia (dekoloryzacja)

Rozjaśnianie to złożony proces. Musimy pamiętać, że choćbyśmy chciały nie zawsze uzyskamy piękny platynowy blond. Podczas rozjaśniania barwy włosa zachodzi zmiana poprzez 3 pigmenty: niebieski, czerwony i żółty. Pierwszego praktycznie nie dostrzegamy gdyż szybko zanika, ale już od czerwonego pigmentu widzimy dokładnie jak przechodzi poprzez pomarańczowy i nieszczęsny żółty, który jest absolutną zmorą blondynek. Kiedy trafi nam się kolor „Wielkiego Ptaka” z Ulicy Sezamkowej, możemy ponownie pofarbować włosy, tym razem farbą o odcieniu fioletowym, albo próbować zneutralizować ten niechciany odcień blondu fioletową płukanką. Możemy też myć je specjalnym szamponem do włosów blond.

DEKOLORYZACJA

Dekoloryzacją nazywamy pozbycie się sztucznego pigmentu z włosów bez uszkodzenia struktury włosa. Oczywiście każdy zabieg chemiczny niszczy włosy w bardziej lub mniej zauważalnym stopniu. Dekoloryzacja jest jednak zdecydowanie bardziej delikatna dla naszej czupryny od tradycyjnego rozjaśniacza. Ten sposób jednak rozkłada w czasie moment w którym uzyskamy wymarzony kolor. Oczywiście o tym jak bardzo zależy od koloru wyściowego włosów (czyli farby naniesionej na nie w chwili obecnej) a kolorem do jakiego dążymy.

Są w tej chwili produkty do dekoloryzacji, po których od razu można nałożyć farbę. Rada jednak dla samodzielnych testerek kolejnych kolorów! Dokładnie czytajcie instrukcję obsługi (tak wiem, że brzmi to banalnie!), a potem wybierzcie farbę o 2 tony jaśniejszą od tego kolory, który byście docelowo chciały. Po dekoloryzacji bowiem włosy ciemnieją średnio o dwa tony.

———————————————————————————————————————————————————————————————-

Tylko w tym tygodniu: Zestaw do ściągania koloru z firmy Echosline za jedyne 65zł!

Dlaczego warto?

Bo nieagresywna formula eliminuje i usuwa kolor po trwałej koloryzacji. Nie narusza naturalnego pigmentu i nie osłabia struktury włosów. Usuwa i modyfikuje kolor w 2 prostych krokach i jeśli jest potrzeba można użyć go dwukrotnie w następujących po sobie zabiegach. Produkt nie zawiera rozjaśniacza, nie zawiera amoniaku, nie usuwa produktów „ton w ton” oraz szamponów koloryzujących.

 

cr 65zą 2

 

(fot. Pinterest http://bit.ly/1cqavQs)

 

  1. Jared Heuman21 stycznia 2014, 13:48

    I blog frequently and I truly thank you for your content. Your article has really peaked my interest. I will book mark your site and keep checking for new information about once per week. I opted in for your Feed too.

    Reply
  2. AnitaGew17 kwietnia 2014, 09:44

    Ostanio dużo czytam blogów, stron a także bywam na forum dyskusyjnym gazety.pl.
    Ta strona mnie bardzo zaciekawiła, dodałam sobie ją do ulubionych. Pozdrawiam Anita :)
    Nie gram w darmowe gry na facebooku!

    Reply

Odpowiedz na „AnitaGewAnuluj pisanie odpowiedzi